Codzienne dojazdy do pracy rowerem przestały być niszową alternatywą dla samochodu czy komunikacji miejskiej. W coraz większej liczbie miast rower staje się pełnoprawnym środkiem transportu, wybieranym nie tylko z powodów ekologicznych, ale też praktycznych i zdrowotnych. Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez osoby rozważające taką zmianę jest to, jak daleko realnie można dojeżdżać rowerem do pracy i gdzie przebiega granica między wygodą a nadmiernym wysiłkiem.
Najnowsza edycja Copenhagenize Index 2025 – jednego z najważniejszych globalnych rankingów oceniających przyjazność miast dla rowerzystów – przynosi zarówno przewidywalnych liderów, jak i kilka przełomowych wydarzeń. Na szczycie znalazł się Utrecht, potwierdzając dominację holenderskich miast, jednak ważniejszy jest historyczny awans polskich miast, które po raz pierwszy w historii pojawiły się w zestawieniu tak licznie i tak wysoko. Wrocław jako jedyne miasto z Polski uplasował się w pierwszej trzydziestce, a Poznań, Warszawa, Gdańsk i Łódź również znalazły się w globalnym rankingu – co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia.
Zima przestaje być wymówką, by odstawić rower. Z najnowszego badania Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego wynika, że 63% Polaków korzysta z roweru także jesienią i zimą, a coraz więcej osób traktuje go jako codzienny środek transportu. To wyraźny sygnał, że rower w Polsce przestaje być postrzegany jako rekreacja, a staje się pełnoprawnym elementem miejskiej mobilności.
Rower to nie tylko środek transportu czy forma rekreacji. To potężne narzędzie profilaktyki zdrowotnej, którego skuteczność potwierdzają setki badań naukowych. Regularna jazda na rowerze może zmniejszyć ryzyko chorób cywilizacyjnych, poprawić samopoczucie psychiczne i znacząco wydłużyć życie. Przyjrzyjmy się, co dokładnie mówią o tym naukowcy.
Miasta na całym świecie coraz częściej postrzegają infrastrukturę rowerową jako kluczowy element zrównoważonego rozwoju oraz inwestycję, która generuje wymierne korzyści ekonomiczne. Największe zyski dotyczą obszaru zdrowia publicznego, gospodarki lokalnej oraz efektywności transportowej.
Paryż ma ambicję stać się europejską rowerową stolicą. To nie są puste słowa – to konkretne programy, coraz lepsza infrastruktura i… solidne dofinansowania. Podczas gdy w Polsce programy dopłat do elektryków są w fazie dyskusji, stolica Francji właśnie zwiększa pakiety wsparcia na 2025 rok. I to wcale nie mało!
Holandia już od dekad jest synonimem przyjaznej rowerzystom infrastruktury i rowerowej kultury. Jednak to, co wyróżnia ten kraj na tle innych, to umiejętność skutecznego połączenia roweru z transportem kolejowym, co zmienia codzienną mobilność mieszkańców i sprzyja ograniczaniu użycia samochodu. Ten model współpracy między rowerem a koleją jest dziś inspiracją dla wielu krajów na całym świecie, w tym także Polski, gdzie coraz głośniej mówi się o kolejowej „pierwszej i ostatniej mili”.
To ważny moment nie tylko dla Poznania, ale i dla wszystkich miłośników zrównoważonego transportu w Polsce. Podczas prestiżowego kongresu Velo-city 2025 Miasto Poznań otrzymało Nagrodę Europejskiej Federacji Cyklistów (ECF) w kategorii Infrastruktura Rowerowa. Uznanie zdobyła inwestycja, która już dziś stała się symbolem nowoczesnego podejścia do mobilności – Mosty Berdychowskie.
Rozpędzają się do 50 km/h, nie spełniają norm i coraz częściej pojawiają się na ścieżkach
rowerowych i chodnikach. Nielegalne pseudorowery elektryczne to realne zagrożenie dla
bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Polski rynek jest zalewany
przez pojazdy, które choć często nazywane są rowerami elektrycznymi, z prawnego i
technologicznego punktu widzenia absolutnie nimi nie są. O możliwych rozwiązaniach tego
problemu eksperci i przedstawiciele ministerstwa infrastruktury rozmawiali podczas
webinaru zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Rowerowe.
Holandia od dawna jest uznawana za wzór w zakresie infrastruktury rowerowej, a jednym z najbardziej charakterystycznych jej elementów jest czerwony asfalt wykorzystywany na drogach dla rowerów. Ten wyróżniający się kolor nie jest przypadkowy ani narzucony przez prawo, lecz wynika z przemyślanej strategii projektowej mającej na celu zwiększenie bezpieczeństwa i komfortu rowerzystów.